Dramat trzech koni spod Radomska

radomsk211 kwietnia 2014 roku

Przedwczoraj dotarło do nas to dramatyczne zgłoszenie, na które nie sposób było nie zareagować. Następnego dnia rano byliśmy na miejscu, w małej wsi między Radomskiem a Pajęcznem. Już przed nami, przyjechał na miejsce przedstawiciel zawiadomionej przez nas Inspekcji Weterynaryjnej, który po obejrzeniu koni uznał, że należy je odebrać i zawiadomił o sytuacji gminę.

Gdy nasi inspektorzy dotarli na miejsce i rozeznali się w sytuacji, okazało się, że stan koni jest efektem konfliktu rodzinnego. Obie strony spychają na siebie nawzajem obowiązki, a w efekcie nikt u koni nie sprzątał i nikt nie korygował ich kopyt od dawna. Wszystko wskazuje również na to, że konie nie były karmione. Wszystkie konie były wychudzone i bardzo brudne.

Stan kopyt starszej klaczy i kucyka powodował, że miały nawet problem z ustaniem na nogach. Starsza klacz, Kasia, ma na nodze ogromną ranę, jak się potem okazało zainfekowaną i z postępującą martwicą. Kucyk Bobi, poza skrajnym wychudzeniem, przejawiał trudności w chodzeniu, prawdopodobny przykurcz mięśni spowodowany brakiem korekcji kopyt.

Dodatkowo, kilka dni wcześniej, w tej samej stajni padła inna, starsza klacz. Młodsza, około 3-letnia klacz Tosia, poza wychudzeniem, brudem i brakiem korekcji kopyt, przejawiała poważne braki w socjalizacji. Prawdopodobnie od bardzo dawna nie wychodziła ze stajni, a na pewno nigdy nikt z nią nie pracował.

Zdecydowaliśmy o odebraniu wszystkich koni. Załadunek każdego z nich był bardzo trudny, a w przypadku Kasi udał się cudem. Klacz nie mogła stawać na chorej nodze i weszła na samochód ostatkiem sił. Konie miały jechać do kliniki, ale z powodu braku miejsc trafiły w końcu do naszej fundacyjnej stajni. Zwierzaki dojechały na miejsce późną nocą, dostały wodę i małe porcje pożywienia.

Rano, kiedy zostały już nakarmione normalnie okazało się, jakie są głodne. Dosłownie nie mogły przestać jeść. Weterynarz nie mógł uwierzyć, że można dopuścić się takiego zaniedbania. Konie są zagłodzone. Głodzenie musiało trwać bardzo długo ponieważ u zwierząt doszło już do zaniku tkanki mięśniowej.

Starsza klacz z ogromną raną na nodze jest w najgorszym stanie. Kucyk Bobi również ma problemy z poruszaniem.

Podjęliśmy decyzję o natychmiastowym przetransportowaniu starej klaczy i kucyka do specjalistycznej lecznicy dla koni w Dusznikach Duchownych. Tam najprawdopodobniej konie będą musiały zostać zoperowane.

Tosia zostanie w naszej fundacyjnej stajni, gdzie będzie uczyć się kontaktu z ludźmi i również będzie leczona.

Koszty leczenia Kasi, Tosi i Bobika będą naprawdę ogromne, dlatego bardzo potrzebne będzie Wasze wsparcie. Liczy się każda złotówka.

Konie są pod opieką naszej końskiej grupy: Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni – dlatego prosimy o wsparcie na konto:

73 2030 0045 1110 0000 0255 8330
Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczynska 16 lok 42a 03-772 Warszawa

tytułem: „konie z Radomsk”

*

radomsk110 kwietnia 2014 roku

Cały dzisiejszy dzień spędziliśmy pod Radomskiem, w kolejnym gospodarstwie, którego właściciel zapomniał, że zwierzętom należy się opieka…

Odebraliśmy właścicielowi dwie klacze i kucyka. Konie są bardzo wychudzone, mają przerosty kopyt, żyły w okropnym brudzie. Jeden z koni ma otwartą ranę… Zgłaszająca poinformowała nas także, że w tym samym gospodarstwie kilka dni temu padła 19-letnia klacz.

Na miejscu, tuż przed nami, zjawił się zawiadomiony przez nas lekarz z Powiatowego Inspektoratu Weterynarii i ocenił stan koni na fatalny… miał zamiar w dniu jutrzejszym złożyć wniosek o odbiór zwierząt do wójta. Lecz my postanowiliśmy nie czekać.

Przez kilka godzin czekaliśmy na transport dla koni, aby trafić mogły jeszcze tego samego dnia do specjalistycznej lecznicy. Udało się.

To tak na szybko, ponieważ mamy ręce pełne roboty. Więcej info jutro. Trzymajcie kciuki za konie i ich zdrowie!

Konie trafią pod opiekę naszej końskiej grupy Kampania przeciwko transportowi i ubojowi koni – na pewno potrzebne będzie wsparcie na ich leczenie!

To już druga tego typu interwencja w tym tygodniu. Zgłaszacie nam coraz więcej takich przypadków, co oznacza, że jesteście wrażliwi nie tylko na los psów i kotów – dziękujemy!

Aktualności

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy ZAKOŃCZONE Jak wyglądał tegoroczny targ? Czy zgodnie z zapewnieniami gminy warunki sprzedaży koni na targu były zdecydowanie lepsze niż w latach poprzednich? Przedstawimy [Continue]

Potrzebna pomoc

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…
29 maja: Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :( Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać. [Continue]

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.
W schronisku w Korabiewicach pod opieką Fundacji MRZRZ Viva! przebywa 15 koni i kucyk. Jednym z najpilniejszych wydatków jest naprawa stajni, której stan zagraża koniom. Musimy zdążyć przed [Continue]

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!
Sunia ma 6 do 12 miesięcy, jest mieszańcem maści czarno-brązowej. Na szyi miała dwie czerwone obroże: jedną zwykłą a drugą przeciwkleszczową). Nie ma czipa! Została znaleziona 20 czerwca [Continue]