Sara z interwencji w Warszawie

160416 kwietnia 2014 roku

Byliśmy wczoraj z SARĄ na USG u dra Marcińskiego – specjalisty w tym zakresie. Ponieważ Sara praktycznie nie tyje, a je sporo i nie znaleziono jeszcze żadnej przyczyny takiej reakcji organizmu – chcieliśmy powtórzyć badanie USG na lepszym sprzęcie.

Sara w podróży była bardzo grzeczna – z resztą jak zwykle :)
Interesuje się otoczeniem, nie sprawia problemów. Patrzy przez okno lub leży na kanapie.

Podczas badania również leżała spokojnie. Lubi kontakt z człowiekiem, choć może na pierwszy rzut oka tego nie widać. Pomimo tego jak wygląda, jakie ma zaniki mięśni i jakie trudności sprawia jej poruszanie się… Sara jest dzielna i sama chce chodzić. Jest wpatrzona w opiekunów.

Widać w niej wolę życia. Sara na pewno nie jest psem, który się poddał i wszystko mu jedno.

Niestety samo badanie USG nie wyjaśniło nam przyczyny chudnięcia Sary… Skonsultujemy je jeszcze z innymi weterynarzami.

Suczka aktualnie przyjmuje leki: Vetoryl i Amylactiv (enzym trzustkowy) oraz je karmę Intestinal Low Fat.

Jej miesięczna opieka kosztuje 315zł. Plus dodatkowe badania i specjalistyczna karma.

*

130413 kwietnia 2014 roku

Pamiętacie o Sarze? W lecznicy czuje się jak w domu. Chodzi całymi dniami luzem po szpitalu. Bardzo polubiła opiekunów – chodzi za nimi krok w krok. Potrafi zasygnalizować kiedy chce wyjść za potrzebą.

Jest spokojna, cicha i bardzo lubiana. Zaprzyjaźniła się z sunią z chorym okiem, która też przebywa w szpitalu. Przychodzi do niej na posłanie i tak leżą razem

Zdrowotnie bez zmian. Sara chętnie je, nie chudnie, ale też nie tyje. Czekamy na USG.

*

Sara_targowek3 kwietnia 2014 roku

Sara czuje się nieco lepiej. To zasługa leczenia, dobrej karmy i ruchu. Suczka odbyła konsultację kardiologiczną, która niestety nie rozwiała wątpliwości co do przyczyn stanu Sary. Dostaliśmy zalecenia przeprowadzenia USG u dra Marcińskiego, który posiada USG Dopplera i zobaczy przepływy w narządach. Obecnie podejrzewane są zaburzenia wchłanialności – musimy dopasować karmę i kolejne leki do zaburzeń. Następnie obserwacja czy leczenie przynosi pozytywne efekty.

Miesięczny stały koszt opieki nad Sarą to 315 zł. Plus karma i dodatkowe badania.
Obecnie opieka pochłonęła ponad 1000 zł. A obecne wpłaty na rzecz Sary to niecałe 150 zł.
Pomóżcie nam opłacić długi w lecznicy i patrzeć spokojnie na przyszłość Sarci.

Serdecznie dziękujemy za wsparcie!

*

290329 marca 2014 roku

Sara chorująca na chorobę Cushinga ostatnio poczuła się gorzej i miała neurologiczne objawy (skurcze, problemy ze wstawaniem).

Ponieważ wciąż nie wiemy, jaka może być przyczyna jej wychudzenia oraz jakie jest podłoże jej choroby (zespół Cushinga), lekarze zalecili szersze badania.

Wczoraj w asyście wolontariuszki Ani Sara wybrała się na badanie USG.

Niestety, badanie USG nie dało nam jednoznacznej odpowiedzi na pytania. To znaczy: w jamie brzusznej nie znaleziono zmian nowotworowych a na nadnerczach nie znaleziono guzów, które mogłyby być przyczyną choroby. Nadnercza są trochę powiększone, ale nie wiemy czy mamy jednoznacznie do czynienia z nadnerczową postacią Cushinga. Możliwe niestety, że u Sary występuje również guz przysadki, ale nie jesteśmy w stanie tego stwierdzić.

Po odstawieniu Vetorylu, jej objawy neurologiczne ustały, dlatego po odczekaniu kilku dni wprowadzamy Vetoryl ponownie, zaczynając od dużo mniejszych dawek. Na dniach będziemy również umawiać konsultację kardiologiczną, abyśmy wiedzieli jak jeszcze możemy Sarę wspomagać w odzyskiwaniu formy.

Usg i konsultacja kardiologiczna to koszt ponad 200 zł. Pomóżcie Sarze!

*

260326 marca 2014 roku

Kochani, niestety wracamy ze złymi informacjami dotyczącymi Sary. Sara ma potwierdzoną chorobę Cushinga i niedoczynność tarczycy

Lekarze wprowadzają jej leki: Vetoryl na Cushinga oraz hormony tarczycy. Sunia dobrze reaguje na Vetoryl.
Kuracja kosztuje 315 zł miesięcznie (300 zł to sam Vetoryl!)
Za około 6 tygodni trzeba będzie wykonać testy sprawdzające, czy kuracja jest skuteczna.

Sara, ze względu na – jak je określają lekarze – skrajne wychudzenie, dostaje również wysokokaloryczną karmę dla szczeniąt, na którą dobrze reaguje. Najbardziej lubi jedzenie w puszkach

Lekarze rozważają jeszcze wykonanie badania USG.
Wciąż nie wiemy, co jest przyczyną jej stanu wychudzenia!

Wyniki jak na swój stan – ma dobre. Lekarze twierdzą jednak, że Cushing nie jest przyczyną jej wychudzenia. Wykonają jeszcze badanie trzustki.

Co do przybrania na wadze są dobrej myśli. Twierdzą, że sunia masy – potrzebuje jednak dobrej karmy i ruchu (dawek ruchów odpowiednich na swój stan = spacerów), bo ma zaniki mięśni!

Sara pilnie potrzebuje DT. Będziemy pokrywać koszty leczenia i utrzymania.

Aktualnie leczenie Sary kosztuje 10,5 zł dziennie!

Sara jest bardzo łagodna i spokojna, pozwala przy sobie robić wszystko
Na spacerach jest ciekawska, chętna do odkrywania nowych miejsc.

Sara nie miałaby szans na dalsze życie, gdyby nie wprowadzone leki i pokarm. Jednak jej opieka jest niezwykle kosztowna. Nie chcemy i nie możemy podjąć decyzji o zaprzestaniu opieki tylko dlatego, że generuje ona ogromne dla nas koszty. Zrobimy wszystko żeby jej pomoc. Jednakże bez Was nie wiemy czy damy radę – dla Sary liczy się każda złotówka! Każda przesyłka z karmą!

*

200320 marca 2014 roku

Sara pozdrawia Was z kliniki i PROSI o wsparcie LECZENIA!

Relacja naszej wolontariuszki:
„Sara w klinice zaczyna się… kłaść. To może brzmi dziwnie, ale wcześniej tego nie robiła jeśli nie musiała. Wszystko przez ogromny dyskomfort spowodowany wychudzenia. Ale na grubej warstwie posłanek i kocyków grzechem byłoby nie poleżeć ”

Sara trzyma się całkiem dobrze. Widać, że nawadnianie i podawane leki przyniosły Jej ulgę. Czekamy na wszystkie wyniki badań, żeby zastosować odpowiednie leczenie.

Niestety każdy dzień w klinice, badania i dalsze leczenie kosztuje. BARDZO PROSIMY o pomoc w opłaceniu rosnących kosztów. Badanie krwi – w tym trzustka i tarczyca; w dalszej kolejności także USG; podawanie płynów; odpowiednia karma – wyniesie około 500-600 zł.

*

180318 marca 2014 roku

Sunia z WCZORAJSZEJ INTERWENCJI nosi imię SARA.

Sunia przebywa w klinice i poddawana jest diagnostyce. Z rozmowy z weterynarzem, który wcześniej się nią zajmował, dowiedzieliśmy się, że podejrzewał on zespół Cushinga, ale zdiagnozował go jedynie „na oko”. Mimo podejrzeń, sunia nie brała żadnych leków.

Weterynarze z kliniki, w której przebywa teraz Sara, nie są przekonani co do diagnozy Cushinga, ale wypowiedzą się szerzej już po analizie wyników badań.

Obecny stan Sary jest stabilny, choć zszokował lekarzy. Sara waży 17,6 kg…

Sunia została czasowo odebrana. To była bardzo trudna decyzja, którą jednak musieliśmy podjąć, kierując się przede wszystkim dobrem zwierzęcia. Dom nie był zły, pani zrobiła wszystkie badania i dbała o psa w miarę swoich możliwości, ale to widocznie było za mało. Ludzie wrzucali Sarze przez plot jedzenie, bo myśleli, że nie jest karmiona. Po takim jedzeniu pies dostawał biegunek, wiec pani powiesiła na plocie kartkę z prośbą o nie karmienie Sary. Ludzie odebrali to jako odmowę pomocy i „interweniowali” jeszcze mocniej. Pani, rozgoryczona takim podejściem obcych ludzi, zaczęła reagować agresja, czym niestety utwierdzała ich w ich przekonaniu o zagrożeniu zdrowia zwierzęcia. Odebraliśmy Sarę po to, żeby jej pomoc i spróbować poprawić komfort życia. Nie będziemy wyciągać żadnych konsekwencji wobec właścicielki, która robiła co mogła.

Czekamy na dalsze wieści z kliniki.

Koszt przeprowadzanych badań (krew – w tym trzustka i tarczyca ; w dalszej kolejności być może także USG ; sunia jest odwodniona, więc podamy też płyny ; musi też spędzić kilka dni w szpitalu) wyniesie około 500-600 zł.

Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie finansowe! Rozliczenie również przedstawimy.

*

170318 marca 2014 roku

KOLEJNA INTERWENCJA, tym razem w Warszawie!

Dostaliśmy sygnał o wychudzonym psie i starszej pani. Dziś pojechaliśmy zobaczyć jak wygląda sytuacja i zastaliśmy wychudzoną, starszą suczkę.

Na pierwszy rzut oka wygląda to bardzo źle. Poza wychudzeniem, wiemy, że była leczona. Jednakże z dokumentacji weterynaryjnej nic nie wynika: na co ani jakie leki przyjmuje.

Dowiedzieliśmy się, że ma chorą tarczycę, jednakże nie bierze leków.

Odebraliśmy suczkę i zabraliśmy do kliniki na diagnostykę, żeby sprawdzić co tak naprawdę się dzieje, skoro leczenie nie przyniosło rezultatów. Chcemy spróbować jej pomóc.

Sunia została czasowo odebrana. Dalsze Jej losy uzależniamy od wyników badań i postawy właścicielki.

Nowe informacje już niedługo.

Koszt przeprowadzanych badań (krew – w tym trzustka i tarczyca ; w dalszej kolejności być może także USG ; sunia jest odwodniona, więc podamy też płyny ; musi też spędzić kilka dni w szpitalu) wyniesie około 500-600 zł.

Będziemy bardzo wdzięczni za wsparcie finansowe!

36 2030 0045 1110 0000 0255 7250
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa

tytułem: leczenie Sary

Aktualności

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy ZAKOŃCZONE Jak wyglądał tegoroczny targ? Czy zgodnie z zapewnieniami gminy warunki sprzedaży koni na targu były zdecydowanie lepsze niż w latach poprzednich? Przedstawimy [Continue]

Potrzebna pomoc

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…
29 maja: Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :( Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać. [Continue]

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.
W schronisku w Korabiewicach pod opieką Fundacji MRZRZ Viva! przebywa 15 koni i kucyk. Jednym z najpilniejszych wydatków jest naprawa stajni, której stan zagraża koniom. Musimy zdążyć przed [Continue]

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!
Sunia ma 6 do 12 miesięcy, jest mieszańcem maści czarno-brązowej. Na szyi miała dwie czerwone obroże: jedną zwykłą a drugą przeciwkleszczową). Nie ma czipa! Została znaleziona 20 czerwca [Continue]