Psiak odebrany w Karczewie – Guzik juz po wycięciu guza, guz okazał się łagodny! Szukamy DOMU!

avvvGuzik to pies odebrany w Karczewie na początku grudnia. Powód? Nieleczony MIESIĄCAMI guz odbytu… pękający i krwawiący, urażany przy każdym ruchu.

Guzik został zoperowany przez prof. Galantego. Guz został w całości usunięty, w płucach nie widać przerzutów, krew w normie. Guz okazał się być ŁAGODNY!
co oznacza, że Guzik jest ZDROWY :)

Guzik ma około 5 lat, jest jeszcze młody! Waży około 17 kg.
z początku był przerażony, nigdy nie podchodził do byłego opiekuna, ale dziś chodzi już na smyczy i interesuje się ludźmi :)

SZUKAMY DOMU stałego lub tymczasowego!

Kontakt: 504 563 306 ; interwencje@viva.org.pl

poniżej pełna historia Guzika!

*

wydarzenie Guzika:https://www.facebook.com/events/786923867990266/?source=1

UWAGA! **możecie wesprzeć Guzika już od 2 zł! :)**
w bardzo szybki i prosty sposób – poprzez allegro!

http://allegro.pl/pomoz-psiakowi-z-olbrzymim-guzem-viva-interwencje-i3797218221.html

*można też wpłacić na konto – każda kwota ma znaczenie!*

36 2030 0045 1110 0000 0255 7250
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa
tytułem: GUZEK

*

16 grudnia 2013:

1005019_618874958151486_1091458969_nPsiak czuje się dobrze i MOŻE JUŻ OPUŚCIĆ KLINIKĘ!

Pilnie szukamy mu DOMU TYMCZASOWEGO

Fundacja Viva! pokrywać będzie 100% kosztów związanych z jego utrzymaniem oraz dalszym leczeniem a także szukać psiakowi domu stałego!

GUZIK bardzo potrzebuje teraz domowego ciepła!
jest grzeczny, chodzi na spacery! jest w pełni „obsługiwalny” :)

opieka nad nim ogranicza się teraz do toalety pooperacyjnej rany i przez jeszcze jakiś czas – podawania leków.

Kontakt: 504 563 306 ; interwencje@viva.org.pl

*

12 grudnia:

dodajemy do galerii:
6 stron karty leczenia Guzika
oraz 2 strony wyników badań krwi

„Pies z guzem w okolicy okołoodbytowej wielkości pięści. jama ustna – błony śluzowe różowe, nieznaczny osad na pojedynczych zębach !, jama brzuszna zgazowana w tyłobrzuszu, osłuchowo bez zmian, temp w chwili przyjęcia 39,3, oddech spokojny.

Pies ma liczne kołtuny i pchły- za zgoda fundacji psa ogolono. Podano flevox.
W rtg przeglądowym : obecność dwóch śrucin w 1/3 dolnej zebra pomiędzy 9-10 żebrem oraz okolicy pośladkowej prawej?

przepełnienie przedniego odcinka przewodu pokarmowego treścią pokarmową, zgazowanie tylnego, stare złamanie kości podramienia lewego z blizna kostną.
Wygląd małżowin usznych – jak po przebytym zapaleniu uszu.”

 

*

11 grudnia 2013:

Zabieg Guzika skończył się wieczorem, psiak się wybudza.

Prof. Galanty usunął wszystkie widoczne zmiany. Okazało się, że musiał też oczyścić prostnicę z mas kałowych, co oznacza, że od jakiegoś czasu Guzik się nie wypróżniał…

Po zabiegu będzie dostawał duże ilości parafiny ułatwiające załatwianie się.

Rana pooperacyjna jest spora, więc należy liczyć się z trochę dłuższym niż zwykle pobytem szpitalnym – a co za tym idzie, z większymi kosztami…

Wciąż prosimy o wsparcie! (nr konta na końcu opisu!)

 

*

10 grudnia 2013:

guzavOdwiedziliśmy Guzka vel Guzika w klinice. Wybaczcie, że wrzucamy tak „drastyczne” zdjęcia, ale taka jest niestety rzeczywistość – spróbujcie wyobrazić sobie wielomiesięczne cierpienie tego psa…

Guz jest OGROMNY – jeszcze większy, niż myśleliśmy! NIE jest wielkości pięści, ale raczej wielkości KALAFIORA!

Teraz dopiero widać jego realną wielkość, bo Guzik został w klinice… ostrzyżony :)

ZABIEG USUNIĘCIA GUZA w środę 11 grudnia! trzymajcie MOCNO kciuki! na razie rokowania nieznane, wszystko okaże się jutro…

Guzik już chodzi na spacery na szelkach :) jest wystraszony i zdezorientowany, ale nie gryzie – daje zrobić przy sobie wszystko, zaczyna nawiązywać kontakt z ludźmi!

Po zabiegu SZUKAĆ MU BĘDZIEMY DOMU TYMCZASOWEGO!

kontakt w tej sprawie: interwencje@viva.org.pl ; 504 563 306

*

9 grudnia 2013:

wieści z KLINIKI: Już wiemy, że guz związany jest jakoś z odbytem i że zabieg będzie na tyle skomplikowany, że wykonać go musi prof. Galanty (zabieg w środę!).

Poza tym, we krwi nie znaleziono nic bardzo niepokojącego, natomiast na pewno w RTG widać stare zrośnięte złamanie przedniej łapy i dwie śruciny…

w RTG klatki piersiowej nie widać PRZERZUTÓW DO PŁUC! uff!

 

odebranie*

8 grudnia 2013:

Psiak z wczorajszej interwencji o całe 6 miesięcy za długo czekał na pomoc…

Tyle trwał jego pobyt u właściciela, na którego posesję położoną tuż obok ruchliwej drogi przybłąkał się około pół roku temu.

Skąd się tam znalazł, gdzie żył wcześniej – nikt nie wie. Ale 6 miesięcy temu był akurat początek wakacji… czas, kiedy wiele zwierząt w okrutny sposób jest pozbawianych swojego domu… tak mogło być także w tym przypadku.

Mężczyzna postanowił go zatrzymać. Jednak w opiece nad zwierzętami ważne jest nie tylko dobre serce. Potrzeba też pieniędzy na utrzymanie i, w razie potrzeby, leczenie psa. I tego w tej sprawie zabrakło.

Właściciel jest osobą bezrobotną, stara się dorywczo dorobić, ale nie tyle, żeby wydawać pieniądze na leczenie zwierzęcia. Guz znajduje się w okolicy odbytu, więc zwierzak ocierał nim o podłoże w czasie siadania. Takie ciągłe podrażnianie mogło powodować szybszy rozrost, nie wspominając już o bólu, tym bardziej, że powierzchowne uszkodzenia stały się wrotami zakażenia- aktualnie jest to sączącą się zmiana (a właściwie rana) wielkości męskiej pięści, pokryta ropą i martwym naskórkiem.

Właściciel nie widział nic złego w tym, że tak chorego psa nie obejrzał lekarz. Co więcej, okazało się, że jakiś czas temu zwierzę uciekło z posesji. Wróciło ledwo żywe, poobijane, nie do końca wiadomo, czy zostało potrącone przez samochód, czy pobite przez sąsiada. Właściciel zorganizował mu odpowiednią według niego pomoc – przykładał kompresy na łapki „bo było widać, że go bolały”.

W takiej sytuacji nie pozostało nam nic innego, jak odebrać psiaka. Właściciel zadeklarował, że nie zmieni swojego sposobu opieki nad nim i do lekarza nie pójdzie, bo go nie stać. Niestety, w wielu ludziach nadal tkwi mocno zakorzenione przekonanie, że pies jest na podwórku, póki żyje. Jak umrze, to będzie następny, a leczenie jest po prostu marnowaniem pieniędzy.

Smutne jest też to, że żaden z sąsiadów (a jest ich na tej ulicy wielu) nie zareagował na cierpienie zwierzęcia i ani właściciel ani sąsiedzi - nie szukali nigdzie pomocy. Psa zauważyła osoba, która w tej okolicy znalazła się zupełnie przypadkiem…

Ten pies chce żyć. I to bardzo! Po początkowej nieufności i próbach gryzienia przy wkładaniu do samochodu wyciszył się na tyle, że poszedł spokojnie spać. Obudził się tuż przed dojazdem do lecznicy. I okazało się, że dotyk i głaskanie nie były już tak przerażające :)

Psiak bez problemu dał się zanieść do gabinetu, obejrzeć lekarzowi i zaprowadzić do szpitalnej klatki, która na najbliższe kilka dni stanie się jego domem. Aktualnie czekamy na wyniki badań (rtg, badania krwi), zostanie wdrożona antybiotykoterapia a dalsze leczenie i czas przeprowadzenia operacji jest uzależniony od wyników badań i stanu ogólnego psa.

Bardzo prosimy o pomoc finansową na badania, operację i dalsze leczenie! liczy się każda kwota!

36 2030 0045 1110 0000 0255 7250
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa
tytułem: GUZEK

Do przelewów z zagranicy:
SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL 36 2030 0045 1110 0000 0255 7250

Aktualności

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy ZAKOŃCZONE Jak wyglądał tegoroczny targ? Czy zgodnie z zapewnieniami gminy warunki sprzedaży koni na targu były zdecydowanie lepsze niż w latach poprzednich? Przedstawimy [Continue]

Potrzebna pomoc

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…
29 maja: Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :( Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać. [Continue]

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.
W schronisku w Korabiewicach pod opieką Fundacji MRZRZ Viva! przebywa 15 koni i kucyk. Jednym z najpilniejszych wydatków jest naprawa stajni, której stan zagraża koniom. Musimy zdążyć przed [Continue]

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!
Sunia ma 6 do 12 miesięcy, jest mieszańcem maści czarno-brązowej. Na szyi miała dwie czerwone obroże: jedną zwykłą a drugą przeciwkleszczową). Nie ma czipa! Została znaleziona 20 czerwca [Continue]