Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

monka29 maja:

Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :(

Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać.
Nerki przestały pracować i przestały produkować mocz…

Nie pomogły żadne próby przywrócenia ich do działania.
Monka nie cierpiała, cały czas dostawała leki przeciwbólowe i do ostatniej chwili łasiła się do opiekunów…

bardzo dziękujemy właśnie im – a w szczególności doktorowi Markowi za świetną opiekę nad małą, za próbę leczenia i za daną jej szansę, za wzięcie jej do domu i za bycie przy niej aż do końca! TAKICH weterynarzy naprawdę jest garstka…

bardzo dziękujemy także Wam – wszystkim, którzy kibicowali Monce i pomagali w jej badaniach i leczeniu. Lada dzień podliczymy wpłaty i wydatki.

Monka, śpij spokojnie…

*

Monka została przyniesiona przez ludzi do gabinetu weterynaryjnego w Grójcu. Z ich relacji wynikało, że tak ją znaleźli, że leżała na ulicy i nie mogła się ruszyć… twierdzili, że jest po wypadku.

kotka_avAle Monka nie ma jednoznacznego urazu, w sumie nie wiadomo z czego wynika jej paraliż.

W dniu przyniesienia miała już zaniki mięśniowe – jak więc przeżyła sama na ulicy…? Być może prawda o jej przeszłości jest inna a być może Monka po prostu jest tak dzielna, że dała sobie radę. Dziś bardziej niż przeszłość, liczy się jej przyszłość.

Kotka wygląda na 4-5 miesięcy, ale według weterynarzy ma około roku! Jest bardzo drobniutka. W dniu przyniesienia do lecznicy była w ciąży… dziś na szczęście jest już po sterylizacji. Weterynarze wykonali także testy – wszystkie wyszły negatywnie.

Monka bardzo lubi ludzi, miauczy kiedy się koło niej przechodzi – tylko po to, aby zwrócić na siebie uwagę i zająć się nią. Monka stara się też nie brudzić pod siebie, zawsze robi na bok. Mimo niepełnosprawności, chce być czysta :)

Weterynarze nie wiedzą, skąd ten paraliż. Podejrzewają jakąś wewnętrzną infekcję, dlatego w poniedziałek mają zamiar pobrać jej jeszcze płyn mózgowo-rdzeniowy.

*

Szukamy dla Monki domku, w którym będzie mogła spokojnie żyć – weterynarze twierdzą, że spokojnie mogłaby używać wózeczka i cieszyć się długim życiem w dobrym domu!

kontakt: 504 563 306 lub interwencje@viva.org.pl

*

POMOCY!

na razie weci wszelkie badania robili na swój koszt! są bardzo zaangażowani, pomóżmy!

Zbieramy na WÓZECZEK, to koszt około 300 zł.
+ także na badanie REZONANSEM, czyli około 700 zł!

Numer konta, na który można dokonywać wpłat to:

(UWAGA: MAMY NOWY NUMER KONTA!)

36 2030 0045 1110 0000 0255 7250 BGŻ SA Warszawa
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa

tytułem: dla Mony

do przelewów z zagranicy SWIFT: GOPZPLPW
IBAN: PL 36 2030 0045 1110 0000 0255 7250

Aktualności

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy ZAKOŃCZONE Jak wyglądał tegoroczny targ? Czy zgodnie z zapewnieniami gminy warunki sprzedaży koni na targu były zdecydowanie lepsze niż w latach poprzednich? Przedstawimy [Continue]

Potrzebna pomoc

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…
29 maja: Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :( Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać. [Continue]

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.
W schronisku w Korabiewicach pod opieką Fundacji MRZRZ Viva! przebywa 15 koni i kucyk. Jednym z najpilniejszych wydatków jest naprawa stajni, której stan zagraża koniom. Musimy zdążyć przed [Continue]

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!
Sunia ma 6 do 12 miesięcy, jest mieszańcem maści czarno-brązowej. Na szyi miała dwie czerwone obroże: jedną zwykłą a drugą przeciwkleszczową). Nie ma czipa! Została znaleziona 20 czerwca [Continue]