Texa – szkielet na środku drogi: czy nikt jej nie szuka?

Podczas sterylizacji okazało się, że Texa jest już po zabiegu! W związku z tym – poszukujemy jej ewentualnych właścicieli lub kogokolwiek, kto może ją kojarzyć!

15 września na granicy gm. Żabia Wola i Mszczonów (w lesie pomiędzy miejscowością Grzegorzewice a Mszczonowem) znaleziono młodą (ok. 2 lat) owczarkowata sunię!

Sunia jest WYSTERYLIZOWANA! (od co najmniej paru miesięcy!) Miała na sobie bardzo szeroką czarną obrożę z dorobiona dziurką. Najprawdopodobniej błąkała się od kilku tygodni – wskazuje na to stopień jej wychudzenia oraz to, że w jelitach nie miała nic poza śliwkami… ponadto miała na sobie ponad 80 kleszczy! Sunia przebywa w schronisku dla zwierząt, pod opieką Fundacji Viva!

Być może ktoś jej szuka? kontakt: 504 563 306 ; mru.psiaki@gmail.com

*

Było późne popołudnie, kiedy zobaczyliśmy ją na swojej drodze. Na ciemnym asfalcie stała żałośnie z daleka wyglądająca psia postać: chuda jak patyk, dziwnie wygięta, skulona, z ogonem na brzuchu i grubą dużo za dużą obrożą na szyi.

Na widok nadjeżdżających samochodów pies uciekał w panice na pobocze – a kiedy tylko samochody oddalały się, z uporem maniaka wracał na szosę i wypatrywał czegoś w oddali…

Kiedy się zatrzymaliśmy, pies popatrzył na nas zaciekawiony, ale nie chciał podejść bliżej. Jeszcze bardziej skulił się w sobie i trząsł się, kiedy wyszliśmy z samochodu. Głód był jednak silniejszy. Na widok jedzenia, pies cały się obślinił. Kiedy kolejny samochód przemknął drogą, pies niemalże ze skowytem skoczył w las.

Wokół nie było żadnych zabudowań, żadnego obejścia, z którego pies mógłby wyjść. Żadnego człowieka, którego można by o niego zapytać. Skąd więc wziął się tam, akurat na leśnym odcinku trasy? Kto i kiedy założył mu tą okropną za dużą i szeroką jak pasek od spodni, obrożę na szyję?

Pies w miarę jak jadł, przestawał się powoli bać. W końcu byliśmy w stanie wprowadzić go do samochodu. Od razu zauważyliśmy, że ma w sierści mnóstwo kleszczy, ruszyliśmy więc do kliniki weterynaryjnej. Psiak okazał się młodą sunią, o pięknych ufnych oczach mówiących tysiące rzeczy na raz. Nazwaliśmy ją Texa.

W klinice wykluczono groźną odkleszczową chorobę – babeszjozę, pomimo iż znaleziono na suni prawie 90 kleszczy! Okazało się, że sunia musiała błąkać się od dawna, radziła sobie bowiem średnio… głownie jedząc… śliwki! Mnóstwo śliwek z pestkami znaleziono w jej jelitach… Texa poza tym była strasznie zarobaczona, zapchlona, słaba. Spędziła w szpitalu kilka dni, gdzie ją odrobaczono, odżywiono i gdzie szybko nauczyła się chodzić na smyczy :)

Szukamy młodej ślicznej Texie domu i jednocześnie zbieramy na rachunek z lecznicy, który wyniósł 370 złotych (pobyt, pełne badania krwi, odrobaczenie i odpchlenie, rozmaz pod kątem babeszjozy). Rachunek musimy zapłacić w ciągu kilku dni!

Texa jest gotowa do adopcji! To sunia grzeczna, spokojna, bardzo wdzięczna i mimo całego zła, jakiego musiała zaznać – kochająca ludzi.

Prosimy o pomoc dla Texy, każda złotówka się liczy!

Przede wszystkim szukamy Texie domu! Sunia jest młoda, ma około 2 lat. Jest średniej wielkości, waży około 20 kg. Texa jest łagodna, spokojna i jeszcze trochę nieśmiała…

kontakt ws. adopcji Texy: 504 563 306 ; mru.psiaki@gmail.com

*

pomóc Texie można wpłacając pieniążki na nasze konto:

22 1370 1109 0000 1706 4838 7304
Fundacja Międzynarodowy Ruch Na Rzecz Zwierząt Viva!
ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa

tytułem: dla Texy


Aktualności

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy 2014 oczami naszych inspektorów

Skaryszewskie Wstępy ZAKOŃCZONE Jak wyglądał tegoroczny targ? Czy zgodnie z zapewnieniami gminy warunki sprzedaży koni na targu były zdecydowanie lepsze niż w latach poprzednich? Przedstawimy [Continue]

Potrzebna pomoc

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…

Sparaliżowana kotka Mona przegrała walkę o życie…
29 maja: Mamy bardzo złe wiadomości… Niestety w dniu wczorajszym Monka musiała zostać uśpiona :( Okazało się, że Mona miała za jedną z nerek guz, którego nie było wcześniej widać. [Continue]

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.

Konie z Korabiewic pilnie potrzebują stajni! Koszt remontu to 20 000 zł.
W schronisku w Korabiewicach pod opieką Fundacji MRZRZ Viva! przebywa 15 koni i kucyk. Jednym z najpilniejszych wydatków jest naprawa stajni, której stan zagraża koniom. Musimy zdążyć przed [Continue]

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!

Warszawa, Gocław: znaleziono młodziutką sunię!
Sunia ma 6 do 12 miesięcy, jest mieszańcem maści czarno-brązowej. Na szyi miała dwie czerwone obroże: jedną zwykłą a drugą przeciwkleszczową). Nie ma czipa! Została znaleziona 20 czerwca [Continue]